Za zupełnie zwariowane i zapierające dech sceny otwierające film. Pogoń po żurawiu, walka na dachu pędzącego pociągu czy przepycha...
mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Za zupełnie zwariowane i zapierające dech sceny otwierające film. Pogoń po żurawiu, walka na dachu pędzącego pociągu czy przepycha...
Wysiadasz z pociągu, suniesz w gąsiennicy współpasażerów wysypujących się co rano ze stacji Marylebone, panicznie szukasz w przepaściach tor...
[1] Idziemy do Frydrychów*. Wiem, jaki będzie scenariusz. Jeszcze w drzwiach pan Frydrych powie: Elusiu, pokaż jakie ci ostatnio kupiłe...
Ogródek jest mały. Jakieś dziesięć na dziesięć. A może dwanaście na dwanaście. Poprzedni zamieszkiwacze - jak widać na załączonym obrazk...
A więc już trzeci raz 'świętuję' Blog Day. 'Świętowanie', to słowo mocno na wyrost, albowiem ostatnio zabombiłam całkowic...