Te wszystkie cudeńka (łącznie ze zbożowym polem, cmentarzem i strumyczkiem z płaczącymi wierzbami - to moje widoczki w drodze do szkoły.
30 minutowy spacerek jest tego wart :) (choć, jak dzieci nie idą do opiekunki, to tracę ok. 2 godzin dzienne na samo tylko odprowadzanie i przyprowadzanie !!!)
Miłego weekendu.
Ps. Pani ze sklepu ze słodyczami była dumna i blada, jak jej pokazałam wpis na blogu (sama się dopytywała, bo wcześniej spytałam się, czy mogę zrobić zdjęcia), mimo iż nie podałam adresu do strony internetowej (z przyczyn wiadomych), zresztą nie sądzę, żeby jakiś potężny % czytelników w ogóle zawitał w tamte strony :).
piątek, 8 lipca 2011
2011/07/10 11:18:00
I to jest Londyn?! Naprawdę piękna
dzielnica, bo bardziej przypomina zaciszną prowincję, niż
wielomilionowego molocha. Strzał w dziesiątkę z tą przeprowadzką,
Fidrygauko:)
Gość: hophopskip, host86-145-69-65.range86-145.btcentralplus.com
2011/07/10 12:30:27
i to jest to, piekne widoki!!! Musimy
jednak zgodnie przyznac, ze nawet w Londynie wracajac ze szkoly mozna
pzejsc przynajmniej przez 2 parki w drodze do domu? Tak bylo u mnie i
bardzo czesto z tego korzystalam. St.Joseph scholl brzmi znajomo,ale
swietych Jozefow jest troche w Londynie moja jest w SE19. Lata przeszle.
2011/07/10 13:11:26
@Semiranno - to właśnie nie jest
Londyn, tylko tam, gdzie mieszkamy teraz, choć Londyn naprawdę porafi
mieć piękne zakamarki (poza moimi możliwościami finansowymi :))
@hophopskip - przyznaję, Londyńskie parki są piękne, zresztą Londyn to naprawdę super miasto (jak na zdjęciach w poprzednim wpisie - ja szczególnie je lubię za pomieszanie nowoczesności z tradycją), ale w niektórych rejonach mieszka się ciężko. Joseph'ów faktycznie co niemiara. W naszych rejonach 'króluje' St.Mary i trzeba za każdym razem dodawać nazwę miejscowości by wiadomo było, o jaką szkołę chodzi :)
@hophopskip - przyznaję, Londyńskie parki są piękne, zresztą Londyn to naprawdę super miasto (jak na zdjęciach w poprzednim wpisie - ja szczególnie je lubię za pomieszanie nowoczesności z tradycją), ale w niektórych rejonach mieszka się ciężko. Joseph'ów faktycznie co niemiara. W naszych rejonach 'króluje' St.Mary i trzeba za każdym razem dodawać nazwę miejscowości by wiadomo było, o jaką szkołę chodzi :)

0 comments:
Prześlij komentarz
Niepisanym prawem tego bloga jest lista komentarzy dłuższa od samego wpisu - uprasza się o podtrzymywanie tradycji:)