Dedykacja: Nie-bajka dla 5000lib Za górami, z lasami, w krainie zwanej ’40 km od Londynu’, gdzieś w odległej galaktyce, w prastarej erze s...
mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Dedykacja: Nie-bajka dla 5000lib Za górami, z lasami, w krainie zwanej ’40 km od Londynu’, gdzieś w odległej galaktyce, w prastarej erze s...
Napisałam, że uczę się je układać i zniknęłam. Później, wielokrotnie wchodząc na swojego bloga (tak, tak, mimo zakrojonej na dużą skalę aut...
Czyli tyrada będzie! A zatem Instagram ... Nie, żebym żyła od paru lat w totalnej nieświadomości co do jego istnienia. Co to, to nie! Prywa...
Ten cytat ... Ach! Ten cytat ... Obecny od początku istnienia mego bloga na Bloggerze, ale chyba żył sobie we mnie gdzieś dawno. Przynajmn...
Zdjęcie, które chciałam mieć w miniaturce wpisu. Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie na końcu. Internet jest. Jest, istnieje, trwa, otacza nas...
Nie jestem wielką fanką trenerów personalnych maści wszelakiej . Może dlatego, że jednym z nich jest moja krewna, o której życiu i wybryka...